Forum www.kolyaska.fora.pl Strona Główna www.kolyaska.fora.pl
Motocykle radzieckie
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

PIERWSZE KILOMETRY MAŁYM CZOŁGIEM GRUBERA
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.kolyaska.fora.pl Strona Główna -> Podróże małe i duże
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dawid1981
Gość






PostWysłany: Czw 6:56, 19 Wrz 2013    Temat postu:

Jak mialem 4 lata jechalem z ojcem moskwiczem 403 i nagle zaczela migac kontrolka oleju ze wzgledu na wycieki i branie oleju i wyjol z zakupów litr rzepakowego nalal i łycha dalej hehehhee i szedł jak rakieta hahhahaa:))) na ropie z benzyna tez tylko "lekka" zadyma a na extrakcyjnej po sporym uplywie czasu zanikala praca na kolejnych cylindrach ze wzgledu na braki w zaworach hahahaha

Ostatnio zmieniony przez Dawid1981 dnia Czw 6:57, 19 Wrz 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Adam M.




Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 526
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Czw 18:19, 19 Wrz 2013    Temat postu:

Krzysztof, przeczytalem to co napisales:
"oleje byly dobre"
"maszyny chodzily bez problemu"

Oba te twierdzenia moglbym tylko skwitowac usmiechem.
Owczesne oleje Lux10, Selektol i Superol byly na poziomie kujawskiego z pierwszego tloczenia, a owczesne "maszyny" ( co rozumiesz pod tym okresleniem ? ) psuly sie na okraglo. Dojechanie gdziekolwiek w wiekszej grupie motocyklistow trwalo czasem kilka dni, w zaleznosci od wieku "maszyn" i umiejetnosci wlascicieli.

To akurat Sokol kolegi na pierwszym Wolsztynie, ale takie obrazki byly na porzadku dziennym :

Powrót do góry
Zobacz profil autora
krzysztof




Dołączył: 20 Cze 2011
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 6:37, 20 Wrz 2013    Temat postu:

Adamie, Oleje były dobre to było do tematu, że nie oleje były przyczyną zatarcia u agrupy bo wiem, ze oleje stosował dobre i tylko tyle. Nie uważam i nie uważałem, ze oleje były ekstra w tamtych czasach ale nie da się zaprzeczyć, że teraz oleje powiedzmy są o 100% lepsze a jednak tak jak już pisałem nie one sa przyczyną zatarć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
j35




Dołączył: 07 Lis 2009
Posty: 505
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: ok.Szczecinka

PostWysłany: Pią 8:40, 20 Wrz 2013    Temat postu:

Adamie nie dziwie się że ten garnek dostał po tyłku. Lato, kiepskie chłodzenie powietrzem , materiał itp. a może nawet brak kujawskiego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Adam M.




Dołączył: 15 Mar 2010
Posty: 526
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Pią 21:28, 20 Wrz 2013    Temat postu:

Umowmy sie ze tloki dorabiane na pl. Grzybowskim w Wwie w latach 70 tychwymagaly b.duzych luzow, a kolega ( asystent na Mechanice Precyzyjnej PW ) nie wzial tego pod uwage Smile.
Tu tez olej nie byl powodem zatarc.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tomek78




Dołączył: 28 Cze 2012
Posty: 186
Przeczytał: 39 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Wolsztyn

PostWysłany: Sob 22:45, 21 Wrz 2013    Temat postu:

To akurat Sokol kolegi na pierwszym Wolsztynie, ale takie obrazki byly na porzadku dziennym :
o!!Jak miło zobaczyć fotkę z mojego miasteczka Very Happy Very Happy Very Happy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Spiker




Dołączył: 20 Gru 2010
Posty: 261
Przeczytał: 19 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Rzeszów

PostWysłany: Śro 14:36, 09 Paź 2013    Temat postu:

Pomimo raczej ortodoksyjnych poglądów na kwestie remontów zabytkowych sprzętów, to jednak pod wpływem ostatnich doświadczeń Agrupy i zachwalań Dawida1981 coraz bardziej skłaniam się do tłoków malucha i porządnych tulei wstawionych w stare cylindry.

Ostatnio zmieniony przez Spiker dnia Śro 14:36, 09 Paź 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kufel1233




Dołączył: 04 Lut 2013
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowieckie

PostWysłany: Nie 2:14, 03 Lis 2013    Temat postu:

Witam wszystkich. Tak sobie czytałem te wasze rozważania i stwierdzam, że zatarcie nastąpiło jednak z powodu złego docierania emy. Zacznę od początku. W ruskach mamy do czynienia z dwojakim sposobem smarowania tzn. lewy gar pompa a prawy rozbryzg. W związku z tym po pierwsze jest słabsze smarowanie na prawy gar i trzeba zapewnić dobre ciśnienie pompie znajdującej się z lewej strony. Do tego potrzebny jest w miarę gęsty olej i piętnastka jest tu najrzadszym jaki powinno się stosować, a docelowo powinna być dwudziestka( emy w Rosji jeździły na czterdziestce). Jak ktoś leje rzadszy olej to naraża się nie tyle na szybkie zatarcie silnika co na poważne skrócenie jego żywotności. Następnym bardzo ważnym aspektem jest właściwe dotarcie silnika. Docieranie powinno się odbywać na w miarę możliwości równym terenie, z prędkością 50 km/h w przypadku dolniaków i 60km/h górnych na dystansie nie mniejszym niż 500 km i tylko solówką bez kosza. Po dotarciu należy zmienić olej. Nie zastosowanie się do tych zasad skutkuje w najlepszym przypadku zmniejszeniem żywotności silnika a w najgorszym zatarciem. Jeżeli chodzi o tłoki Almot to są one bardzo dobrej jakości. Nie puchną i nie pękają. Natomiast pierścienie almot są za dobre do rosyjskich cylindrów i dlatego w rosyjskich tulejach powinno się stosować rosyjskie pierścienie. Częściej się zużywają ,ale nie wyrobią dwóch szlifów przez 5tyś. km. Co zdarza się w przypadku "starcia" rosyjskie cylindry vs. polskie pierścienie. Najlepszym rozwiązaniem jest zatem kupienie kompletu cylindrów ,tłoków i pierścieni almot, które w komplecie wykazują się bardzo dobrą żywotnością. Jednakże almot nie produkuje cylindrów do wszystkich rusków. I dlatego posiadacze urala skazani są na rosyjskie cylindry lub jak to zrobiłem ja zatulejowanie cylindrów dobrej jakości tulejami. Reasumując. W miarę gęsty olej, dobrej jakości tłoki, cylindry i pierścienie oraz właściwe dotarcie jest gwarancją sukcesu. Zapomniałem dodać, że nie należy docierać ruska gdy temperatura powietrza jest powyżej 20 stopni, zatrzemy sprzęt bardzo szybko bo w trakcie docierania silnik ma wyższą temperaturę i musi mieć dobre chłodzenie jakie trudno jest uzyskać przy prędkości 50km/h przy wysokiej temp. powietrza. Pozdrawiam wszystkich posiadaczy rusków.

Ostatnio zmieniony przez kufel1233 dnia Nie 8:06, 03 Lis 2013, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
klapek




Dołączył: 07 Cze 2009
Posty: 2494
Przeczytał: 7 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kwidzyn

PostWysłany: Nie 8:58, 03 Lis 2013    Temat postu:

Daj spokój... Jeżdżę M-67 od początku na pełnym syntetyku, jeżdżę od początku z kolyaska, od pierwszego odpalenia silnik dostawał w dupę na pierwszych trzech biegach... Docieranie przebiegało w upalne lato. Pierścienie TomRing z górnym chromowym.
Twoja opinia, to przemyślenia sprzed 40-stu lat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prince




Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 3422
Przeczytał: 5 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków <-> Warszawa

PostWysłany: Nie 10:14, 03 Lis 2013    Temat postu:

kufel1233 napisał:
Natomiast pierścienie almot są za dobre do rosyjskich cylindrów i dlatego w rosyjskich tulejach powinno się stosować rosyjskie pierścienie. Częściej się zużywają ,ale nie wyrobią dwóch szlifów przez 5tyś. km.


Mhm. "Za dobre". Te prześwity, jajka, nietrzymanie wymiarów..no to jest po prostu rewelacja. Nie pitolmy. Pierścienie z zestawu almotu to imitacje pierścieni. A tłoki jak na rzemiosło strawne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Michal_




Dołączył: 08 Kwi 2013
Posty: 395
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Szczecin/wieś spod Hrubieszowa

PostWysłany: Nie 12:05, 03 Lis 2013    Temat postu:

Kolega pewnie chciał sobie zażartować. Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kufel1233




Dołączył: 04 Lut 2013
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowieckie

PostWysłany: Nie 19:06, 03 Lis 2013    Temat postu:

Nie chciałem żartować. Złożyłem almot, dotarłem jak trzeba i krótko mówiąc leje rosół i dopier....am.
Pozdrawiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dawid1981
Gość






PostWysłany: Nie 19:49, 03 Lis 2013    Temat postu:

Czyli wnioskuje ze jak by mi nawalil silnik w lato to musze czekac do jesieni zeby dotrzec ruchola hahahahah i caly sezon poszedl spaćSmile))).
Ja docieralem silnik jak bylo plus 36 stopni i po odpaleniu od razu mialem na trasie 80km/h.Stygniecie i jazda i tak kilka razy i chodzi do dzisiaj na pelnym gazie kilka tys km:)))).To moze niech kolega w lecie w upalny dzien przytrzyma gaz do dechydolniakiem przez 100km na autostradzie:)))) i wtedy zobaczymy co sie stanie z tymi tlokami najwyzszej jakosci:))).Moje wytrzymaly kilkadziesiat takich zabiegówSmile))) i chodza coraz lepiej a nie gorzej Smile)))-chyba sie jeszcze docieraja hahaahha


Ostatnio zmieniony przez Dawid1981 dnia Nie 19:50, 03 Lis 2013, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Cyrograf15




Dołączył: 10 Kwi 2010
Posty: 2413
Przeczytał: 29 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kraków

PostWysłany: Nie 20:13, 03 Lis 2013    Temat postu:

Na dotarcie/poukładanie pierścieni trzeba 300-500 km i na tym koniec docierania. Zmiana temperatury otoczenia o 10 stopni nie ma najmniejszego wpływu na docieranie.
Wojtek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
kufel1233




Dołączył: 04 Lut 2013
Posty: 30
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Mazowieckie

PostWysłany: Nie 20:48, 03 Lis 2013    Temat postu:

Dawid1981 napisał:
Czyli wnioskuje ze jak by mi nawalil silnik w lato to musze czekac do jesieni zeby dotrzec ruchola hahahahah i caly sezon poszedl spaćSmile))).
Ja docieralem silnik jak bylo plus 36 stopni i po odpaleniu od razu mialem na trasie 80km/h.Stygniecie i jazda i tak kilka razy i chodzi do dzisiaj na pelnym gazie kilka tys km:)))).To moze niech kolega w lecie w upalny dzien przytrzyma gaz do dechydolniakiem przez 100km na autostradzie:)))) i wtedy zobaczymy co sie stanie z tymi tlokami najwyzszej jakosci:))).Moje wytrzymaly kilkadziesiat takich zabiegówSmile))) i chodza coraz lepiej a nie gorzej Smile)))-chyba sie jeszcze docieraja hahaahha


Nie Dawidzie musisz zawieźć ruska na nordkapp bo w Polsce to takie upały od marca do listopada, że nie polecam. No i przecież nie padnie ci piec w lato bo jest dobrze dotarty i bardziej nie zniszczalny od Japonii.

Przepraszam bardzo o profesjonaliści za wypowiedź. Zachowałem się jak gówniarz i to się więcej nie powtórzy. Bag

A tak naprawdę to dolniak nie jest do jechania oporem po autostradzie proszę Cię o profesjonalisto kup sobie Japoński plastik.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.kolyaska.fora.pl Strona Główna -> Podróże małe i duże Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Następny
Strona 7 z 8

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin