Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
euro
Dołączył: 15 Wrz 2012 Posty: 81 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Czw 19:38, 24 Sie 2017 Temat postu: |
|
|
Przepraszam, nie wiedziałem  |
|
Powrót do góry |
|
 |
zdepa
Dołączył: 20 Lip 2017 Posty: 54 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Nowogard
|
Wysłany: Pią 9:20, 25 Sie 2017 Temat postu: |
|
|
Euro nie ma sprawy ja też wszystkiego nie wiem i po to jest forum żeby się dzielić informacjami i czegoś się dowiedzieć tak jak ja kupiłem niby 45 na ale szybko koledzy doprowadzili mnie do pionu ze z tym 45 to ho ho |
|
Powrót do góry |
|
 |
Cyrograf15
Dołączył: 10 Kwi 2010 Posty: 4100 Przeczytał: 11 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob 1:32, 26 Sie 2017 Temat postu: |
|
|
Po diabła i z kąd był by taki dyfer na suwakach nie koniecznie Uralowski? Wiem, myślenie boli
Wojtek |
|
Powrót do góry |
|
 |
zdepa
Dołączył: 20 Lip 2017 Posty: 54 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Nowogard
|
Wysłany: Sob 9:22, 26 Sie 2017 Temat postu: |
|
|
Wojtas dyfer jak dyfer ja już się dogadalem z kumplem i się zamieni a co najlepszego to to jest stary suwak bez wzmocnień i żadnej kasy nie chce tylko fifty fifty ale i tak chyba mu jakąś bobra łyche trza kupić zawsze to mniej niż wydać 8 stuwek albo i więcej |
|
Powrót do góry |
|
 |
Cyrograf15
Dołączył: 10 Kwi 2010 Posty: 4100 Przeczytał: 11 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob 10:43, 26 Sie 2017 Temat postu: |
|
|
To nie tak "dyfer jak dyfer". U siebie zamontowałem blok uralowski aby pasował pod falbanę. Do wyboru miałem taki, wczesna ema, kaczkowski i dwa różne dnieprowskie. Takiego jak potrzeba akurat nie miałem, zamontowałem taki aby pasował.
Wojtek |
|
Powrót do góry |
|
 |
zdepa
Dołączył: 20 Lip 2017 Posty: 54 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Nowogard
|
Wysłany: Sob 14:35, 26 Sie 2017 Temat postu: |
|
|
Cyrograf15 jeżeli chodzi o falbanę to bardzo dobry wybór, różnica między uralowym a emkowym karterem jest to że ema ma większy kołnierz zachodzący na folbanę poza tym nikt nie będzie ci mierzyć kołnierza, w moim przypadku miałem z wlewem w deklu a szukałem z wlewem w karterze i znalazłem to co chciałem a nawet więcej bo dekiel z suwakiem jest bez wzmocnień czyli jeden z pierwszych modeli produkowanych do emek
Jacek |
|
Powrót do góry |
|
 |
euro
Dołączył: 15 Wrz 2012 Posty: 81 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pon 8:34, 22 Sty 2018 Temat postu: |
|
|
zdepa napisał: | Euro nie ma sprawy ja też wszystkiego nie wiem i po to jest forum żeby się dzielić informacjami i czegoś się dowiedzieć tak jak ja kupiłem niby 45 na ale szybko koledzy doprowadzili mnie do pionu ze z tym 45 to ho ho |
Tajemnica z dyfrem rozwiazana, Zdepa proszę wyjaśnij😀 |
|
Powrót do góry |
|
 |
zdepa
Dołączył: 20 Lip 2017 Posty: 54 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Nowogard
|
Wysłany: Pon 10:24, 22 Sty 2018 Temat postu: |
|
|
No tak miałem jej do jesieni nie ruszać ale nie wytrzymałem i wybebeszylem ją na czynniki pierwsze i między innymi wyjaśniła się sprawa obudowy dyfra jest to obudowa z urala M61 tylko został stoczni rant aby pasował do polbebnuw i ot cala filozofia ruskiej techniki |
|
Powrót do góry |
|
 |
zdepa
Dołączył: 20 Lip 2017 Posty: 54 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Nowogard
|
Wysłany: Pią 17:56, 23 Lut 2018 Temat postu: |
|
|
zakupiłem taki licznik do mojej emki którą pomału odkundlam
[link widoczny dla zalogowanych]
oraz skrzynię kłową zabierak na stożek i klin
[link widoczny dla zalogowanych]
i taki oto silnik za 600
[link widoczny dla zalogowanych] |
|
Powrót do góry |
|
 |
Cyrograf15
Dołączył: 10 Kwi 2010 Posty: 4100 Przeczytał: 11 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Pią 19:02, 23 Lut 2018 Temat postu: |
|
|
Silnik to już kilka motocykli widział Późna Ema. Takie skrzynie to na złom oddałem kilka lat temu, może ta jest mniej zużyta w co wątpię. Z licznika może będzie jakaś pociecha.
Wojtek |
|
Powrót do góry |
|
 |
zdepa
Dołączył: 20 Lip 2017 Posty: 54 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Nowogard
|
Wysłany: Sob 0:40, 24 Lut 2018 Temat postu: |
|
|
Cyfro silnik jest do emy 56r czyli sie zgadza bo lapa górna do dekla a nie do kariera silnika ostatnie miały montaż łapy na bloku. Jak sledziles od początku to widziałeś że nie miałem licznika więc zakupiłem i zregenerowalem licznik zgodny z rocznikiem 45 r. A co do skrzyni jak ktoś sobie nie umie dać rady z kłowa to wyrzuca na złom. Apropo JUNAK ma skrzynię kłowa i co wszystkie mają iść na złom niestety JUNAK nie ma takich opcji typu ural lub kacha starego typu. |
|
Powrót do góry |
|
 |
Cyrograf15
Dołączył: 10 Kwi 2010 Posty: 4100 Przeczytał: 11 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Sob 9:23, 24 Lut 2018 Temat postu: |
|
|
Junak ma ciut mniej nieudaną skrzynię i obecnie dorabiane są nowe elementy które bez problemu można kupić. W wypadku Emy można jedynie wybierać z złomu co lepsze. W razie napadu urojeń zostawiłem sobie działającą taką skrzynie, oraz kilka fabrycznie nowych elementów typu choinka, gitara, zmieniacz i inne drobiazgi. Puki co szaleństwo trzyma minę w stopniu umiarkowanym i w motocyklu mam skrzynię Dniepra Święty spokój niczym nie zakłócony.
Wojtek |
|
Powrót do góry |
|
 |
marcello
Dołączył: 04 Mar 2016 Posty: 604 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie 0:23, 25 Lut 2018 Temat postu: |
|
|
Jakoś tak się złożyło, że w ciągu ostatnich kilku lat zrobiłem kilkanaście skrzyń do M72 i chciałbym troszkę więcej napisać na ten temat.
Dla niewtajemniczonych - pierwsze modele skrzyń do M72 miały środek (czyli wałek atakujący i wałek zdawczy oraz wałek startera nożnego) niemal taki jak w oryginale niemieckim popularnie zwane "skrzynia kłowa". Dlaczego tak - a to dlatego, że sprzęganie wałka atakującego z kołem zębatym konkretnego biegu następuje przez wypustki czyli kły. W przypadku biegu 1 i 2 są to kły na kołach zębatych i otwory w przesuwce a w przypadku 3 i 4 kły są na przesuwce a otwory w kołach.
Co to oznacza dla użytkownika i dlaczego tak często pada stwierdzenie, że "kłowa" to złom, z którym się nie zgadzam bo moja praktyka pokazuje, że te skrzynie też nadają się do jazdy.
Koła i przesuwki w czasie zmiany biegu muszą trafić się "kłami" z otworami. Na każdym kole jest 6 kłów lub otworów czyli te dwa elementy w najgorszym (teoretycznie) wypadku muszą przesunąć się o ok 60 stopni, żeby doszło do zakleszczenia, w tym czasie te elementy trą o siebie i to że nie zamieniają się w galaretę determinuje obróbka termiczna elementów, które są utwardzane. Samo zakleszczenie też ma pewien luz (różnica średnicy otworu i kła + zużycie).
Dlaczego występują problemy?
Bo skrzynia ta jest o wiele bardziej czuła na dystansowanie - czyli zadbanie o to by na wałku zdawczym wszystkie elementy pracowały bez zbędnych luzów wzdłuż osi.
Bo skrzynia ta jest bardziej czuła na zużycie elementów głównie kłów i otworów w kołach zębatych ale też wybieraków i gitary a pośrednio całego nożnego mechanizmu zmiany biegów.
Bo skrzynia ta wymaga innej techniki jazdy, biegom trzeba dać trochę czasu na spięcie przy próbie zrównania obrotów wałka zdawczego i atakującego przez odpowiednie odpuszczenie obrotów silnika, oraz utrzymywanie w miarę równego obciążenia na biegu jak już jest zapięty.
Bo skrzynia jest bardziej czuła na brak oleju, lub za niski jego poziom.
Dlaczego "kłowa" to złom - bo rzadko spełnione są te warunki.
Większość skrzyń, które rozbieram chodzą niemal na sucho lub coś co przypomina mazut, wysięk z ucha chorego mamuta, lub ukraiński czarnoziem. W środku koła latają ja Perseidy w letnią noc, a kły i otwory kół zębatych i przesuwek przypominają uzębienie rosyjskiego weterana otechestvennej wojny, co wskazuje na sposób jej traktowania.
W nowszym typie tzw. dnieprowskiej zastosowano synchronizatory, co znacznie usprawnia proces przenoszenia napędu, jest on bardziej precyzyjny (zębów prowadzących jest o wiele więcej więc tryby "potrzebują" zaledwie kilka stopni żeby się ze sobą dogadać) nie jest tak czuła na dystansowanie. Wariacje na temat oleju łącznie z jego brakiem nie robią na niej aż takiego wrażenia. Biegi też można zmieniać szybciej, energiczniej i nie trzeba się tak cackać z obrotami. Oczywiście w wszystko w jakiś granicach norm etycznych i moralnych, którym kierowcom rusłanów czasami brakuje , bo ciągle pokutuje powiedzeni gniotsja nie łamiotsja, które usprawiedliwia wszystkie grzechy jakie można popełniać przy pomocy ruskiego sprzętu...
Obrazki poniżej ilustrują jak wyglądają kły (ładny ten niżej i nieco podjechany, chociaż ciągle dobrze spełniający swoje zadanie ten wyżej) i jakie mogą być różnice w ustawieniu kół (ponad 2 milimetrowy dystans w górnej, który jest niepotrzebny w dolnej). Każda skrzynia ruska jest inna i wymaga indywidualnego podejścia. Pomijam już nawet pozostałe miejsca, które w zasadzie na 90% wymagają regeneracji w każdym egzemplarzu, kwestie łożysk i uszczelnień bo bym musiał napisać 3 razy tyle... A i tak czerwona gwiazdka rewolucji dla każdego komu się będzie chciało przez ten elaborat przejść.
Co do historycznego pochodzenia skrzyń chronologia mi znana:
- najstarsze skrzynie mają na dole uchwyt na linkę sprzęgła, ale łatwo to uszkodzić i szybko ruskie przerzuciły mocowanie linki na blaszkę u góry więc przez jakiś czas odlew został ale już bez otworu, skrzynia też po lewej stronie ma stalowy pin do którego mocuje się sprężynę stopki centralnej
- później znika odlew mocowania linki zostaje mocowanie sprężyny
- następnie jakiś ruski stwierdził, że sprężynę można zaczepić o cokolwiek, poza tym po co motocyklowi z wózkiem stopka centralna i przestali mocować te kołki na skrzyni, ale widziałem kilka obudów z odlewem, w którym nie był nawiercony otwór.
- w ostatnim etapie produkcji obudowa jest już pozbawiona obu nadlewów
- gdzieś na przełomie M72/K750 rodzi się nowy typ 6204 tzw "jajko"
Wczesne skrzynie nie miały też nadlewu na numer seryjny podobnie jak silniki. Poza tym na odlewach znajdują się różne cuda (niedoskonałości form, ślady po otworach pomocniczych i naprawach form, oraz ponabijane różne cuda - numery, gwiazdki, cechy, jednorożce i pozdrowienia obcych)
Co do datowania - to nie mam pojęcia, bo rozszyfrowanie numerów w ogóle nie ma sensu bo ja tam nie widzę, żadnego klucza i może Dziubek tu pomoże.
I tak odnosząc się do słów Wojtka - czy "kłowa" jest nieudana - no w kontekście codziennego użytkowania we "współczesny" sposób owszem szybko da się ją zajechać, w kontekście skrzyni pojazdu zabytkowego, który jest też tak traktowany i użytkowany dobra jak każdy wynalazek z przeszłości i odpowiednio przygotowana może służyć bezawaryjnie wiele lat. |
|
Powrót do góry |
|
 |
marcello
Dołączył: 04 Mar 2016 Posty: 604 Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Poznań
|
Wysłany: Nie 0:32, 25 Lut 2018 Temat postu: |
|
|
zdepa napisał: | oraz skrzynię kłową zabierak na stożek i klin
[link widoczny dla zalogowanych]
|
Coś jest do uratowania ale nie wygląda dobrze umazane tym syfem a po wyczyszczeniu benzyną będzie jeszcze gorzej.
Łożyska to chyba nawet nie muszę wspominać. Na ataku tryb pierwszego biegu od razu do wymiany, tulejka przed nim zapewne do spolerowania, przed założeniem drugiego łożyska jeszcze odrzutnik musisz dać (też są różne grubości bo tu się dystansuje wałek atakujący, czy raczej dostosowuje jego długość do konkretnej obudowy ). Na zdawczym koło jedynki też raczej do pieca, bieżnia zabieraka do przetoczenia, chyba że chcesz oficerki konserwować na bieżąco olejem przekładniowym...
Jakbyś chciał robić tę skrzynię na "kłową" to mam cały karton różnych trybików w stanie rożnym ale może coś uda się tak powybierać, żeby uratować ten Twój zestaw. Wrzuć to w ropę i się odezwij to Ci pomogę na ile umiem...
Ostatnio zmieniony przez marcello dnia Nie 4:47, 25 Lut 2018, w całości zmieniany 2 razy |
|
Powrót do góry |
|
 |
Cyrograf15
Dołączył: 10 Kwi 2010 Posty: 4100 Przeczytał: 11 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Kraków
|
Wysłany: Nie 8:44, 25 Lut 2018 Temat postu: |
|
|
Bardzo ładnie to opisałeś, w dodatku zgodnie z prawdą. Zapomniałeś jedynie dodać że obecnie te skrzynie mają 60-70 lat, Bóg wie ile przebiegu i ile katowania przez stado mniej lub bardziej rozgarniętych użytkowników. Większość była w wojsku lub milicji pojazdami służbowymi i takoż traktowanymi. Następnie już w prywatnych rękach naprawiane wszelkimi sposobami > spawane i piłowane wodziki czy gitara to norma, do tego teorie że najlepiej skrzynia chodzi na wodzie. Wybieranie co lepszych części stosowane jest od dawna bo dostępu do nowych nie ma od lat 40-tu. Skutkiem tego obecnie nie bardzo jest z czego wybierać, a nowsze skrzynie są dostępne.
Wojtek |
|
Powrót do góry |
|
 |
|