Forum www.kolyaska.fora.pl Strona Główna www.kolyaska.fora.pl
Motocykle radzieckie
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy    GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Przypały z ruskiem!
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.kolyaska.fora.pl Strona Główna -> Tematy ogólne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
jarek1982




Dołączył: 19 Sie 2012
Posty: 7
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Nie 19:29, 26 Sie 2012    Temat postu: Przypały z ruskiem!

Kto jaki miał przypał z ruskiem w drodze! Opowiadać krótko i treściwie. Na pewno każdy jakiś miał! Zacznę pierwszy, tydzień temu o mało nie wyleciałem przez kierownicę jak się zacięła skrzynia biegów, zblokowało tylne koło przy 60 km/h , przepadły biegi jak chwilę ostygła, to można było wrzucić bieg i odpalić na pych, skończyło się remontem silnika cylindry poszły do szlifu, jutro odbieram. Dobrze że było kilometr do domu to jakoś na siłę popuszczając sprzęgło na całym gazie i pchając dotarłem do domu. Dymiło z rury, cylindrów, sprzęgła a wszystko przez to że sie skończył olej w skrzyni! Na drugi dzień odpaliłem wlałem oleju i kawałek sie przejechałem, a za mną jak by ktoś opony palił !!!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
grzeh750




Dołączył: 13 Wrz 2009
Posty: 1510
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łask-Kolumna

PostWysłany: Nie 20:40, 26 Sie 2012    Temat postu:

Oj dużo by opowiadać , na samą myśl już mnie palce bolą. Laughing tak w skrócie, rok 1989, mój silnik w rozsypce, zakładam silnik kolegi co u mnie się wala( jeszcze wtedy emka była) dolewka oleju do pełnego stanu i w drogę, do celu 80 km, prądnica działa licho, więc akumulator 75 Ah do kosza, zapłon do aku, światła z prądnicy, w połowie drogi prądnica padła, jadę dalej, za niedługo okazuje się że tylne koło całe w oleju, aż kapie, puściło filcowe uszczelnienie tylnej podpory wału( potem okazało się że niepotrzebnie dolałem oleju, właściciel silnika jeździł na minimalnym stanie by nie wywalało) hamulce pewnie cudem jakieś są, jadę dalej, 10 km od celu patrol drogówki, plama oleju na asfalcie w moment po zatrzymaniu się, Pan Władza z uśmiechem się zapytuje co zacz, przecież takie ulane nie może hamować, to mu zaproponowałem by wsiadł i spróbował, nie wyraził chęci, za to zechciał zobaczyć światła i numer silnika, światła udało mi się dyskretnie podłączyć do akumulatora w koszu( dodam że była to 6 od ciągnika), ale numeru silnika przecież nie zmienię, więc uczciwie mówię że się nie zgadza i tłumaczę jak było, on- a dowód rej. kolegi, ja - kolega zabrał i wyjechał, no to co ja mam z panem zrobić? Zapłacę mandat i jadę dalej, ile mam płacić? Dwieście złotych , tylko proszę się nie śmiać. Dodam że średnio zarabiało się wtedy coś koło miliona, dlatego taka jego reakcja, za jakieś dwa tygodnie po tym mandaty dogoniły inflację i miałbym ciepło. Reszta drogi i powrót przebiegły w sielskiej atmosferze, bez większych ekscesów, tyle w skrócie, wiele szczegółów pominąłem, bo by książka wyszła, a ze wszystkich przygód na przestrzeni paru dziesiątek lat to z dziesięć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
brzytwa
Administrator



Dołączył: 15 Kwi 2009
Posty: 901
Przeczytał: 2 tematy

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Piotrków Trybunalski

PostWysłany: Pią 14:54, 08 Lut 2013    Temat postu:

Jechał sobie koleś Uralem M67 na papierach od K-750. Zatrzymuje go policja. Podchodzi policjant i prosi o dokumenty do kontroli. Koleś podaje je z zajebistą pewnością siebie. Wywiązuje się dialog:
Policjant: "-Co to za motocykl?"
Koleś: "-Ka siedemset pięćdziesiąt."
Policjant: "Tak? Dolniak? Co ty mi tu wciskasz kit? Przecież to górniak. Ural, i to z filtrem oleju, czyli M67!"
Bardzo długa chwila milczenia.
Policjant: "-I co, jesteś już posrany?"
Koleś: "-No....."
Policjant: "-Dobra, możesz jechać"
Policjantem był dobry znajomy mojego znajomego, miłośnik ruskich sprzętów i posiadacz dolniaczka Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
śmigiel




Dołączył: 17 Cze 2009
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kielce

PostWysłany: Pią 15:21, 08 Lut 2013    Temat postu:

Zaraz po kupnie ruskiej maszyny z koszem przyszło mi przeparkować
z garażu do innego garażu. Wszystko w obrębie jednego osiedla.
Na maszynie czułem się mocno niepewnie
Jadę z prędkością 25 km/h drogą osiedlową niestety bez kasku (bo go akurat nie miałem)
A tu policja jak spod ziemi się pojawiła.
Zatrzymują i wypytują najpierw o moto. A później sondują jaki mandat mi przysolić.
Jedno z dziwniejszych pytań - Jakim samochodem jeździ mój Ojciec ?
Akurat jeździł wtedy starą Ładą co było chyba główną przyczyną odstąpienia od
wymierzenia kary Smile Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
klapek




Dołączył: 07 Cze 2009
Posty: 2855
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kwidzyn

PostWysłany: Pią 15:21, 08 Lut 2013    Temat postu:

Hehe to się zdziwił Very Happy
Też mam kolegę w policji, który "siedzi w temacie"... Świat jest mały.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
koltun_m




Dołączył: 06 Lis 2011
Posty: 184
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Francia Romans

PostWysłany: Pią 15:33, 08 Lut 2013    Temat postu:

kilka lat temu po nabyciu dniepra wyjazd w góry (300km), w połowie drogi błyska kontrolka oleju więc pilnowanie stanu. co 50 km pół litra albo więcej na miejscu nawet spoko więc powrót po 100 km kontrolka świeci na stałe i pada przyśpieszacz powrót na lawecie. więc remont. po 3 może 4 miesiącach jazdy dostaje kosz, więc nauka jazdy ale siklnik na ruskich tłokach czuje kosz więc ostrożnie ogarniam. pewnego dnia jedziemy na lotnisko pod Dęblin kolega -daj się przejechać -ok ale ostrożnie
efekt - próba zwrotu (bączka ) zakończona przeżuceniem przez kosz i skasowana lampa w moto ofiar w ludziach brak pozostali mnie powstrzymali
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Hius




Dołączył: 06 Cze 2009
Posty: 1096
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Trzebownisko k/ Rzeszowa

PostWysłany: Pią 19:37, 08 Lut 2013    Temat postu:

Pewnej niedzieli zapie... cudakiem Pogórzem Dynowskim i cyk mnie na suszarke staję a goście od razu, my tylko po oglądać chcemy,no dobra mandatu nie ma siedzę palę sobie no wreszcie puścili . 30 km dalej migają światłami i znów halt ale tylko w celu obejrzenia mówię ok. ale stawiam warunek dopóki tu z wami stoję nie suszycie bo będę wyglądał jak ormowiec na czynie społecznym . Wypaliłem ze dwie fajki i jadę dalej przed samym Sanokiem trzeci zobaczył z daleka wyłazi na środek i halt
zwalniam staję i od razu pytam kontrola czy oglądanie OGLĄDANIE ok ale suszarkę schować bo za ormowca nie będę robił powiadam .Stałem z nimi prawie godzinę nie łapali ale co nas jakieś auto mijało to goście tylko kiwali głowami ze współczuciem
pewnie myśleli że umoczyłem a ilu przez ten czas ocalało bóg raczy wiedzieć
Powrót do góry
Zobacz profil autora
oldtimer2012




Dołączył: 01 Lut 2013
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Prochowice

PostWysłany: Pią 21:31, 08 Lut 2013    Temat postu:

Hius napisał:
Pewnej niedzieli zapie... cudakiem Pogórzem Dynowskim i cyk mnie na suszarke staję a goście od razu, my tylko po oglądać chcemy,no dobra mandatu nie ma siedzę palę sobie no wreszcie puścili . 30 km dalej migają światłami i znów halt ale tylko w celu obejrzenia mówię ok. ale stawiam warunek dopóki tu z wami stoję nie suszycie bo będę wyglądał jak ormowiec na czynie społecznym . Wypaliłem ze dwie fajki i jadę dalej przed samym Sanokiem trzeci zobaczył z daleka wyłazi na środek i halt
zwalniam staję i od razu pytam kontrola czy oglądanie OGLĄDANIE ok ale suszarkę schować bo za ormowca nie będę robił powiadam .Stałem z nimi prawie godzinę nie łapali ale co nas jakieś auto mijało to goście tylko kiwali głowami ze współczuciem
pewnie myśleli że umoczyłem a ilu przez ten czas ocalało bóg raczy wiedzieć

Zalety posiadania rusaka Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Dawid1981
Gość






PostWysłany: Pią 22:22, 08 Lut 2013    Temat postu:

Poskladalem koledze k750 silnik ,skrzynia itd.Wszystko porobione ale przegldu nie bylo.Zaprzeg bez gondoli tylko sama rama wozu.Mowie jade 80km to mu to zawioze i odwiezie mnie samochodem.Jade do Jastrzebia Zdroju i 15 km przed celem spogladam na sprzeglo kardana zalozone nowka z alledrogo Smile).Okazuje sie ze zaczyna sie rozpadac .Wkoncu juz mialo takie bicie ze walilo o lape sprzegla i koncowka linki wyskoczyla a lapa przywalila w regulator ernap2s i go rozwalila bo byl zbyt nisko zamontowany.To juz nie mialem sprzegla i ladowania:)))).Dochodze do swiatel i czerwone niestety a ruszyc trzeba Smile)) popchac nie umialem i wskoczyc w biegu bo nie mam lewej nogi i na protezie jeszcze nie nauczylem sie biegac hahaha.A wiec wysokie obroty i z kopa w biegi i start na przednim w powietrzu Smile)) i tak jeszcze 2 razy sie swiatla nie zgraly ale dojechalem Smile)).
Powrót do góry
śmigiel




Dołączył: 17 Cze 2009
Posty: 631
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kielce

PostWysłany: Wto 19:44, 12 Lut 2013    Temat postu:

Prawdziwy miłośnik ruskiej techniki nigdy nie wymięka jak widać !

Z prądami też miałem zabawny przypadek.
Kupiłem kiedyś dniepra bo był blisko, tani i z papierem.
Sprzedający coś tam mówił o słabym ładowaniu, że co 50 km trzeba podładować aku.
Do domu miałem jakieś 120 km - myślę dam radę bez świateł.
Niestety prąd się faktycznie skończył a noc zapadła.
Z pomocą dodatkowego aku z samochodu wróciłem do domu następnego dnia
( końcówka trasy na holu bo i samochodowy się skończył).
W domu na spokojnie zaglądam do reglera - przeczyściłem styki i od tej pory wszystko jest OK.
Wtedy wpadłem na to, że poprzedni właściciel
sprzedał moto, bo pokonała go ruska technika Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
klapek




Dołączył: 07 Cze 2009
Posty: 2855
Przeczytał: 36 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Kwidzyn

PostWysłany: Wto 19:55, 12 Lut 2013    Temat postu:

Dawid1981 napisał:
Jade do Jastrzebia Zdroju.

A Rdzawe Diamenty są Ci znane? Mam tam człowieka Wink
Powrót do góry
Zobacz profil autora
korbowód




Dołączył: 02 Mar 2011
Posty: 279
Przeczytał: 11 tematów

Ostrzeżeń: 0/3

PostWysłany: Wto 21:42, 12 Lut 2013    Temat postu:

Było to w 1994, jedziemy z bratem z mazur z nad samiuśkich Śniardw po dniepra z ogłoszenia do Gaji za Krakowem, pociąg w południe z Giżycka , na drugi dzień o 8.00 w Krakowie i pekaesem do Gaji (pół godzinki).Na miejscu okazało się że gość ma ich sporo , odkupił od urzędu celnego, bierzemy najnowiej wyglądającego dniepra wersja eksportowa na 18 kołach i dyfer 9.
I rura do chaty na tablicy rej od traktora sąsiada (pół nocy czatowaliśmy co by odkręcić) i pod Otwockiem skrzynia się rozpieprzyła, rozkręciliśmy, łożyska poszły i sodomy narobiły, kupiliśmy nowe i udało się złożyć , ale już w Łomży tylko 3 bieg ale do chaty dojechaliśmy.Brat tablice w nocy dokręcił a sąsiad z tydzień po głowie sie drapał. Laughing
Powrót do góry
Zobacz profil autora
orita




Dołączył: 07 Wrz 2009
Posty: 182
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Łódź

PostWysłany: Wto 22:59, 12 Lut 2013    Temat postu:

A mnie kiedyś zatrzymali do kontroli , przyzwyczajony że zawsze tylko ogladają nawet nie wyciągam dokumentów a tu Pan mówi : to poprosze dokumenty . Luz , podaję a tu Pan mówi : a nie ma pan przypadkiem bardziej aktualnego ubezpieczenia oc - bo to skończyło sie pół roku temu ? I zonk , bo zostało w drugiej kurtce 100 km. dalej . Wybroniłem sie tym że : mam troche lat , żonę , dzieci , ważny przegląd , max zniżek i jestem poważny . Przecież nie bedę ryzykował za te pare dych . No i jeszcze trochę się wspinałem a Pan też łazi po górkach . " To dziękuję i prosze już pamiętać " Bez mandatu .
A ze śmiesznych historyjek - kupiłem Urala z pojedyńczymi wydechami . Fajnie brzmiał tylko że przepałowany lubił wystrzelić kolanko ( tłumiki były przykręcone solidnie do ramy a kolanka tylko opaskami na tłumikach ). No i oczywiście na trasie wystrzeliło jedno kolanko . Zatrzymuję i biegnę żeby nie rozjechali bo ruch spory a oczywiscie zostało na jezdni Sad . I zamiast je kopnąć do rowu to złapałem gołą ręką . Wydaje mi się że było słychać syk przypalonej skóry , kumpel który jechał ze mną twierdzi że było słychać tylko mnie ale za to głośno . To nie koniec , tego samego wieczoru wystrzeliło znowu ale tu już chciałem być cwańszy - patrzę jakaś szmata bieleje na poboczu . I tą dłonia w bąblach złapałem szmatę żeby kolanko podnieść . To była pielucha , zużyta . Ci którzy mają dzieci wiedzą co jest w zużytej , reszta musi sobie wyobrazić .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
oldtimer2012




Dołączył: 01 Lut 2013
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Prochowice

PostWysłany: Wto 23:05, 12 Lut 2013    Temat postu:

orita napisał:
A mnie kiedyś zatrzymali do kontroli , przyzwyczajony że zawsze tylko ogladają nawet nie wyciągam dokumentów a tu Pan mówi : to poprosze dokumenty . Luz , podaję a tu Pan mówi : a nie ma pan przypadkiem bardziej aktualnego ubezpieczenia oc - bo to skończyło sie pół roku temu ? I zonk , bo zostało w drugiej kurtce 100 km. dalej . Wybroniłem sie tym że : mam troche lat , żonę , dzieci , ważny przegląd , max zniżek i jestem poważny . Przecież nie bedę ryzykował za te pare dych . No i jeszcze trochę się wspinałem a Pan też łazi po górkach . " To dziękuję i prosze już pamiętać " Bez mandatu .
A ze śmiesznych historyjek - kupiłem Urala z pojedyńczymi wydechami . Fajnie brzmiał tylko że przepałowany lubił wystrzelić kolanko ( tłumiki były przykręcone solidnie do ramy a kolanka tylko opaskami na tłumikach ). No i oczywiście na trasie wystrzeliło jedno kolanko . Zatrzymuję i biegnę żeby nie rozjechali bo ruch spory a oczywiscie zostało na jezdni Sad . I zamiast je kopnąć do rowu to złapałem gołą ręką . Wydaje mi się że było słychać syk przypalonej skóry , kumpel który jechał ze mną twierdzi że było słychać tylko mnie ale za to głośno . To nie koniec , tego samego wieczoru wystrzeliło znowu ale tu już chciałem być cwańszy - patrzę jakaś szmata bieleje na poboczu . I tą dłonia w bąblach złapałem szmatę żeby kolanko podnieść . To była pielucha , zużyta . Ci którzy mają dzieci wiedzą co jest w zużytej , reszta musi sobie wyobrazić .

Niezbyt przyjemne zakonczenie Smile
Powrót do góry
Zobacz profil autora
michal




Dołączył: 24 Lut 2012
Posty: 72
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/3
Skąd: Chelm/Pittsburgh

PostWysłany: Śro 4:49, 13 Lut 2013    Temat postu:

ja z kolei przed zakupem ruska z koszem bo wczesniej zaprzegiem nie jezdzilem czytalem duzo jak sie poruszac z koszem. Motocykl kupilem 500 km od domu i chce nim wracac. Przy okolo 30 km/h wcisnalem hamulce i sciagnelo mnie w lewo. Wjechalem komus na dzialke. Ale twardo bede wracal. Na autostradzie sie wkurzylem i odkrecilem kosz i wsadzilem w samochod. Dobrze ze szwagier jechal moim kombiakiem to kosz sie zmiecil. Z perspektywy czasu mysle ze kosz nie byl dobrze ustawiony i go sciagalo. Teraz to latam pol metra nad ziemia w terenie. Raz tylko przez kierownice przelecialem jak chcialem sie popisac przed sasiadami. No i raz swiatla mi nagle zniknely o pierwszej w nocy w lesie . Wtedy sie spietralem bo wszedzie drzewa a tu nic nie widac.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum www.kolyaska.fora.pl Strona Główna -> Tematy ogólne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin